wtorek, 1 sierpnia 2017

"Nie wchodź w moją ciszę" Alicja Masłowska-Burnos

Kiedy wydaje się, że nasze priorytety kreślą ścieżkę przez życie, a kariera jest na wyciągnięcie ręki łatwo się zgubić w dążeniu na szczyt. Tak samo łatwo jest przegapić wielkie szczęście, miłość i drugą osobę. Zaślepieni gnamy do celu zatracając tym samym siebie, rujnując zdrowie, mordując uczucia...




Maja to piękna i młoda singielka, która ponad wszystko w swoim życiu stawia karierę. Właśnie stanęła przed nowym zawodowym wyzwaniem, któremu chce za wszelką cenę podołać. To jej być albo nie być. 
Nie w głowie jej dom, rodzina, a zwłaszcza macierzyństwo. Jakaś przelotna przygoda i owszem, ale nic stabilnego.

Po przeprowadzce do Wrocławia, podczas pierwszego dnia jej nowej pracy zdążyła zarysować auto lokalnego dewelopera Adama. Jakby tego było mało okazuje się, że jej nowego pracodawcę zamknięto w więzieniu, a jego miejsce zajął niewzbudzający zaufania nowy prezes.

Wszystko idzie nie tak jak założyła sobie dziewczyna. Jednak jej relacja z przystojnym Adamem przybiera nieplanowany obrót i oboje się w sobie zakochują. Nie może być zbyt kolorowo, dlatego mimo rodzącego się uczucia dla Mai nadal jest najważniejsza praca, a jej mężczyzna pojawia się tylko weekendami na chwilową nocną przygodę. Pracoholizm dziewczyny jest w najwyższej formie, nic poza pracą się nie liczy - jedzenie, sen, rodzina i Adam.
Ta destrukcyjna droga prowadzi tylko na samo dno samotności. Czy Maja w porę otrząśnie się i przewartościowuje swoje życie? Kim tak na prawdę jest nowy szef dziewczyny?

"Nie wchodź w moją ciszę" to trzymająca w napięciu historia pełna miłosnych uniesień, emocji, akcji i dość mocno zaznaczonego wątku kryminalnego. 
Historia Mai i Adama dotyka wielu tematów i na pewno to jest jej atut.Wzbudza ciekawość i intryguje czytelnika. Udowadnia jak zgubny jest pracoholizm,a kariera to nie wszystko.

"(...) nigdy więcej nie wchodź w moją ciszę, w moją największą żałobę. Teraz stoję na krawędzi. Wiedz jedno, jeśli uda mi się z niej wrócić, z krawędzi własnej rozpaczy, to wrócę jako zupełnie inny człowiek. (...) Kiedyś wyjdę z tej ciszy, nie wiem jeszcze kiedy i jak, ale kiedyś z niej wyjdę. Kiedyś oswoję ból..."

Kiedy wreszcie dziewczyna zacznie uświadamiać sobie do jakiego stanu doprowadziła swoje życie może być za późno na zawrócenie z niektórych ścieżek w życiu. Czy mimo wszystko dziewczyna się nie zgubi na życiowym zakręcie? 

Autorka zahacza o wiele wątków, które pozostają otwarte przy zakończeniu pierwszego tomu. "Nie wchodź w moją ciszę" jest dopiero początkiem drogi, jaką musi przebyć nasza bohaterka. Porusza wiele niełatwych, ale bardzo życiowych tematów. Odczuwalne niebezpieczeństwo napędza adrenalinę. Połączenie dramatu psychologicznego, kryminału i wkomponowanie w to delikatnych momentów tworzy całkiem ciekawą całość. Na pewno sięgnę po kontynuację.

Książkę oceniam na cztery miotły


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:



Pozdrawiam,

Zaczytana Wiedźma

14 komentarzy:

  1. Kochana tam w tytule chyba masz błąd. Co do książki to nie jestem pewna czy to coś dla mnie, chyba wolę nie ryzykować i tak mam dużo do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, zawsze coś idzie nie tak ;) nie planuje się miłości, a przychodzi nieoczekiwanie i najczęściej w postaci najprzystojniejszego faceta w dzielnicy, a dobry szef zmienia się w skurczybyka. Niestety, odpuszczę tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na obecny moment się wstrzymam z tą książką, bo za dużo zaległości w czytaniu i tak mam ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie czytałam jeszcze książki, w której tak ważny byłby wątek pracoholizmu, ale przyznaję, że do tej jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już po lekturze książki. Pozostawiła we mnie spory ładunek emocjonalny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przekonam się czy ta lektura przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie, to zdecydowanie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro książka nie zawiodła, mogłabym dać jej szansę. W tym momencie nie szukam powieści tego gatunku, ale od czasu do czasu lubię sobie urozmaicić stały repertuar więc może wtedy sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy motyw i niestety bardzo aktualny. Jestem bardzo ciekawa jak bohaterowie książki sobie z nim poradzili. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wcześniej słyszałam o niej. Może i się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej nie w moim stylu :)

    https://karolina-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. zachęcający cytat ! zapisuje sobie tytuł

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje mi się, że mimo wszytsko trudno byłoby się odnaleźć nie znając początku tej historii.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Na pewno Cię odwiedzę!

Będzie mi bardzo miło jeśli mnie polubisz!

Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma